wtorek, 18 września 2018

Czym czesać psy długowłose? Subiektywna recenzja szczotek i grzebieni

Moja Beza skończyła już 14 miesięcy, zaliczyła w pięknym stylu swoją pierwszą wystawę, uzyskując ocenę doskonałą i lokatę I w swojej klasie, oraz lokatę II w klasie młodzieży. Jako że utrzymuję ją w długim włosie, często jestem pytana o to, jak i czym pielęgnować długi włos u shih tzu.

Na zdjęciu poniżej zestaw grzebieni i szczotek, które używam na co dzień. Pod zdjęciem opisy.

  1. Szczotka Maxi Pin - z igłami o średniej długości (2,7 cm). To jest już moja trzecia szczotka. Pierwsza, z innej firmy, miała kuleczki na końcu igieł i przez to wyrywała włos, druga (również innej firmy) była już bez kuleczek, z gładkim igłami i czesało się nią już całkiem dobrze, chociaż musiałam uważać, by nie drapać psa, bo trochę te igiełki miała za ostre na końcach. Latem moje bratanice pomagając mi czesać pieski, zgubiły tę szczotkę i chwała im za to! Bo dzięki temu zmuszona byłam kupić nową. Tym razem wybrałam szczotkę firmy Maxi Pin i to był strzał w dziesiątkę! Szczotka wręcz płynie po włosie, igły są gładkie, śliskie, długie i pracuje się nią lepiej, niż poprzednimi.

  2. Pudlówka Groom Professional - szczotka z cieniutkimi zagiętymi igiełkami do rozczesywania kołtunów. Używam jej bardzo ostrożnie i tylko w przypadku mocno skotłunionych miejsc, bo łatwo nią wyrwać włos. Pudlówka służy też do usuwania martwego podszerstka, ale tego u shih tzu akurat nie ma zbyt wiele. Nim kupiłam tę pudlówkę, wcześniej wyrzuciłam dwie inne. Jedna miała kuleczki na końcach igieł i szarpała raczej, niż cokowliek rozczesywała, druga miała zbyt miękkie igły, które się łatwo wyginały i też nic nie szło nią rozczesać.
  3. Gęsty grzebień do robienia przedziałka, czesania i kucyka. Czeszę nim również moim pieskom tym grzebykiem pyszczki po wstępnym rozczesaniu grzebieniem o rzadszym rozstawie zębów.
    Zakup z Aliexpress.
  4. Niebieski grzebień do czesania o różnym rozstawie zębów. Zęby ma cienkie, sztywne, długie, gładkie, dobrze się nim czesze i wygodnie trzyma w ręku. Lubię go po prostu. Mam też inny grzebień, wyglądający całkiem podobne, ale tamten jest jakiś matowy, zęby ma za grube i nie używam go wcale.
    Zakup z Aliexpress. Widziałam ten grzebienie również na Allegro i w sklepach groomerskich.

  5. Grzebień TRIXIE z ruchomymi pinami (zębami). Nie widać tego na zdjęciu, ale zęby w tym grzebieniu obracają się dookoła swojej osi. Bardzo fajnie się nim rozczesuje pieski. Póki Beza miała krótsze włosy, często czesałam ją tylko tym grzebieniem. W tej chwili używam go raczej do czesania moich pozostałych psów, bo dla Beza ma on już za krótkie piny. Szukam zatem innego, z dłuższymi obrotowymi zębami  w cenie, która nie zrobi mi dziury w kieszeni.  ;)
  6. Grzebyk gęsty z rączką - według producenta do wyczesywania pcheł. Ja używam go do wyczesywania paproszków (na przykład po hasaniu na ogrodzie) i śpioszków spod oczu psów. Kupiony w którymś zoologiku.
  7. Grzebyk gęsty różowy - zastosowanie jak wyżej. Dla mnie wygodniejszy od białego, bo wygodniej mi się nim manewruje przy psich oczkach. Ma też ciut cieńsze zęby, więc go wolę. Kupiony na Aliexpress.

    Jak używam opisanych szczotek i grzebieni na co dzień?

    Zazwyczaj zaczynam od rozcięcia gumek na kucykach, spryskania psa odżywką do rozczesywania i rozczesaniu szczotką Maxi Pin. Gdy trafiam na kołtuny, używam na przemian grzebienia z ruchomymi pinami, niebieskiego grzebienia, w ostateczności pudlówki. Bardziej zbite kołtuny dobrze jest nawilżyć mocniej odżywką lub preparatem do rozczesywania kołtunów. A kołtuny będą się zdarzać, choćbyście nie wiem, jak dbali o swoje psy. Beza przez pierwsze 10 miesięcy nie kołtuniła się prawie wcale. Teraz jest w trakcie wymiany włosa ze szczenięcego na dorosły, co zawsze wiąże się z koniecznością częstszego czesania. Do tego dochodzą szalone zabawy całej psiej gromadki. ;) Summa summarum swoje psy przeczesuję codziennie. Co dwa, trzy dni rozczesuję je całe dokładnie, tak by nawet gęsty grzebień przechodził gładko przez włosy. Czesanie ułatwiają też częste kąpiele (co tydzień, maksymalnie co 2 tygodnie) z użyciem dobrego szamponu i odżywki dla ras długowłosych. Ale o tym może innym razem.